Sztokholm w jeden dzień.

W oczekiwaniu na statek, który miał odpłynąć po godzinie 18, zostawiamy walizki w hotelu i udajemy się na miasto. Idziemy główną ulicą handlową, która po ostatnim incydencie z ciężarówką jest lepiej zabezpieczona przed przed pojazdami ciężkimi. Przejechać się i tak da, ale tym razem z nieznaczną prędkością. Wspominając tę smutną historię przypominam Ali, jak ma się zachować jeśli miało by dojść do takiej sytuacji. Może i czytałam za dużo kryminałów czy też naoglądałam się filmów, jednak warto dyskutować o takich sytuacjach.

Żeby dzieciak nie marudził, w okolicy Zamku Królewskiego dostaje w rękę mapę miasta i prowadzi przez resztę dnia. Wcześniej omawiamy razem z nią, gdzie warto by było iść. Żeby było śmieszniej, następuje zamiana ról i tata udaje, że jest Alicją a Alicja tatą. Śmiechu nie brakuje.

Sztokholm jest naprawdę piękny. Nie udało nam się wszystkiego zobaczyć, ale nie sądzę, żebym była tam ostatni raz.

Tymczasem nadeszła godzina odejścia promu i wyruszyliśmy do Helsinek.

Reklamy

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s