Dziecko na bloku operacyjnym

Norwegia jest krajem dość przyjaznym dla najmłodszych pacjentów. Przedsionek sali operacyjnej wyposażony jest w kolorowe elementy, wisząca nad łóżkiem karuzela choć na chwilę ma odwrócić uwagę dziecka od myśli, co za chwilę za drzwiami sali operacyjnej ma się wydarzyć.

Dzieci powyżej 6 m. ż. na salę operacyjną wchodzą razem z rodzicem, gdzie wprowadzenie do anestezji dzieje się na kolanach u rodzica siędzącego tuż obok stołu operacyjnego. Kiedy dziecko zasypia osobę towarzyszącą dziecku wyprowadza się spowrotem do przedsionka, gdzie pielęgniarka z oddziału pediatrycznego czeka na niego i wraca razem z nim na oddział.

Dlaczego?

Hospitalizacja i zabieg chirurgiczny budzi dość duże emocje u każdego rodzica i nie raz się zdarzyło, że po opuszczeniu sali taka osoba mdlała. Personel operacyjny ma za zadanie zająć się pacjentem chirurgicznym i nie zawsze była możliwość na udzielanie pomocy rodzicom, stąd też taka rutyna.

Każde dziecko dostaje maskotkę o imieniu Rasmus oraz dyplom.

Po zakończonej operacji dziecko przewożone jest na oddział dziecięcy, gdzie rodzice po krótkim czasie mogą je odwiedzić oraz z nim pozostać.

3 komentarze

  1. Hej, czy mogłabym sie od Ciebie dowiedzieć czegos więcej o pracy pielęgniarki w Norwegii? Sama myśle o wyjeździe właśnie do Norwegii, ale zastanawiam się czy są duże trudności w znalezieniu pracy jako instrumentariuszka. Nigdy nie pracowałam na oddziale i szczerze nie wyobrażam sobie, żeby mogłoby byc inaczej. Czy nasza specjalizacja jest uznawana w Norwegii? Pozdrawiam!

    Polubienie

    1. Hej, a co dokładnie chciałabyś wiedzieć? Przyznam szczerze, że nie mam pojęcia czy polska specjalizacja jest tutaj uznawana. Czy na specjalizacji dawane są punkty jak na licencjacie? Nie znam tutaj osoby, która miałaby tę specjalizację robioną w innym kraju. O pracę instrumentariuszki nie jest jakoś trudno. W dużych miastach jest sporo ogłoszeń, w niektórych mniejszych miejscowościach ciężko o specjalistę i tam lokują bonusem pieniężnym, mieszkaniem itd.

      Polubienie

  2. Pamiętam doskonale jak mój najstarszy synek miał mieć usunięcie migdała. Ta rozdzierająca scena korytarzu, gdzie trzeba go było “odrywać” od mamy. Serce pęka na taki widok.

    Polubienie

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s