W poszukiwaniu pracy w Norwegii. Strony internetowe z ogłoszeniami o pracę.

Szukając pracy w Norwegii w sektorze medycznym i nie tylko wystarczy usiąść przed komputerem i zajrzeć na dwie najbardziej popularne strony internetowe.

finn.no to najbardziej popularny portal internetowy z ogłoszeniami. Na tej stronie ukazują się ogłoszenia z całego kraju, nie tylko z wolnymi stanowiskami pracy.

Następnie portal https://talentech.com/no/webcruiter-login/ to typowy portal internetowy dla osób szukających pracy.

Cechą wspólną obu portali jest to, że posiadają gotowe szablony CV, gdzie w łatwy i przejrzysty sposób wypełnia się go i wysyła drogą elektroniczną do pracodawcy. Częścią tego szablonu jest również miejsce na pisanie listu motywacyjnego. W tym miejscu pisze się wolny tekst i to jest moim zdaniem bardzo ważna część składanego dokumentu.

Główne strony internetowe gmin oraz szpitali zawierają zakładkę, gdzie ukazują się wolne stanowiska pracy, jednakże klikając na nie i tak zostajemy przekierowani na stronę webruiter, dlatego najszybszą metodą wyszukania ogłoszeń o pracę jest po prostu korzystanie z tej strony internetowej.

Przykładowa strona Gminy Oslo https://candidate.webcruiter.com/nb-no/home/companyadverts?companylock=2180#search

Strona https://no.linkedin.com/ jest oczywiście również popularna jeśli ktoś ma założone tam konto, jednak z doświadczenia wiem, że i tak webcruiter jest najczęściej używany.

Pragnę podkreślić, że podania o pracę składa się tylko i wyłącznie elektronicznie. Po złożeniu podania dostaje się automatyczne potwierdzenie od osoby odpowiedzialnej za rekrutację, oraz kilka dni od minięcia ostatecznej daty składania dokumentów możemy być wezwani na rozmowę kwalifikacyjną, jeżeli pracodawca jest zainteresowany naszą kandydaturą.

2 komentarze

  1. Witam,
    Pracuje kilka miesięcy w Norwegii jako lekarz ale chciałabym napisać slow kilka dla osób które czytają Pani bloga i myślą o pracy tutaj. Pisze z perspektywy osoby która ma męża w zawodzie medycznym nie lekarza. Sytuacja w Norwegii prawdopodobnie zmieniła się radykalnie w ciągu kilku ostatnich lat na gorsze. Ja przyjechałam przez firmę rekrutujaca tylko lekarzy z uznanymi juz w Polsce uprawnieniami do zawodu. Mój mąż przyjechał bez uznanych uprawnień. Droga administracyjną dla niego i dla mnie to droga przez mękę. Biurokracja ! Biurokracja w tym kraju jest straszna. Podstawą funkcjonowania w zawodzie tutaj to uznanie uprawnień, kontrakt z pracodawca i poziom językowy B. Przestrzegam przed przyjazdem na żywioł. Stracicie czas i dużo pieniędzy chyba że ktoś Was na miejscu będzie utrzymywał. Czyli moja rada – jeśli chcecie przyjechać i pracować w zawodzie a nie przy sprzataniu- 1. Kontrakt o prace- to automatycznie da Wam D-nummer ( nr tymczasowy cos jak nasz PESEL, numer bez ktorego nie mozna np konta w banku założyć a gotowki tu nikt do reki nie wyplaca, ale np już lekarza rodzinnego nie można z tym d- numerem uzyskac. Dopiero po ponad 6-mcach pobytu ten numer można zamienić na właściwy numer jak nasz PESEL. Aktualny czas oczekiwania 20 tygodni ) 2. Uznane uprawnienia !!! ( bo moze sie okazsc ze czegos Wam nie uznaja albo kaza doslac jakies dokumenty. Moj maz ma dyplom z Warszawskiego Universytetu Medycznego i tez okazuje sie ze musi dosylac dokumenty, tu nikt sie nie spieszy, wszystko ciagnie sie miesacami) 3. Język.
    Teraz przy Covidzie na wszystko czeka się wiele wiele miesięcy. Moje uprawnienia przeszły przez firmę pośredniczącą w ciągu ok 4m-cy tez nie bez problemów ale mój mąż czeka już 6m-cy bo złożyliśmy je indywidualnie i nie wiadomo ile jeszcze to potrwa. Pozdrawiam

    Polubienie

    1. Witam Haniu i dziekuję za tak dobry komentarz! Ja się jak najbardziej z Tobą zgodzę dlatego wszystkim, ktòrzy planują wyjazd do Norwegi i do mnie piszą, polecam składanie dokumentów o autoryzację zanim wyjadą. Niestety, ale ten proces wymaga czasu, jednak jeśli załączy się wszystkie wymagane dokumenty to dość szybko ten proces idzie. I wiem to od dziewczyn, które w niedawnym czasie tu przyjechały. Język jest słusznie wymagany, i choć jest to poziom B2 to i tak to jest za mało, bo w środowisku medycznym mówi się specjalistycznym, fachowym językiem. Jeśli chodzi o D numer to lepiej składać o stały numer personalny.
      Mam nadzieję, że mężowi uda się uzyskać jak najszybciej autoryzację i podsumowując cały trud włożony w to i nerwy, stwierdzicie, że jednak warto było.

      Pozdrawiam serdecznie.

      Monika

      Polubienie

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s